| 6 minut czytania

Tradycyjne wypieki z innej czasoprzestrzeni

Podziel się tym artykułem ze znajomymi:

Placeholder

Ewidentnie płyną pod prąd. Wierni są swoim ideałom i koncepcjom, nie hołdują uwielbieniu ilości, pielęgnują jakość oferowanych wypieków. W bieżącym roku Piekarnia Piwoński obchodzi jubileusz 60 lat funkcjonowania. Trudno zliczyć, ile osób w tym czasie obdarzyło szczerym zaufaniem i uwielbieniem ich produkty, ale fakt, że przetrwali tak wiele zmian, jakie miały miejsce w Polsce w minionych dekadach, świadczy o tym, że musiało być ich naprawdę sporo.

Piekarnia Piwoński jest małą rodzinna piekarnią założoną w 1955 roku w Łomiankach. Produkcję swoich wypieków w dalszym ciągu opierają na doświadczeniu zatrudnionych piekarzy oraz pracy ludzkich rąk. W manufakturze państwa Piwońskich nie uświadczycie nowoczesnych maszyn, które masowo wypluwają produkty z mrożonego ciasta. Całą gamę wyrobów przygotowują w przedwojennym piecu ceramicznym (kaflowym). Mimo że Piekarnia Piwoński trudni się rękodziełem, to bardzo wysoką jakość produktów mądrze łączy z rozsądną ceną. No tak, ale stale nie wiemy, jak doszło do tego, że mamy dzisiaj okazję kosztować wypieków z Łomianek, tym bardziej, że stoi za tym naprawdę niebanalna historia.

Owoce w stodole

Wszystko zaczęło się w 1938 roku od… jabłek. Szesnastoletni wówczas Stanisław Piwoński założył się z kolegami, że zerwie sąsiadowi wszystkie jabłka z jabłonki. Zadanie wydawało się wyjątkowo trudne, ponieważ ten pilnował owocowego drzewa ze strzelbą. Jednak dozorowanie okazało się zajęciem nader męczącym i czasami ściągało na właściciela jabłoni nieodpartą senność. Nastolatek wykorzystał okazję, a zerwane owoce ukrył w stodole swojego ojca, Józefa Piwońskiego. Przed węchem seniora rodu nic się nie ukryło, wyczuł zapach jabłek, odkrył sprawcę zamieszania i nakazał synowi przeprosić sąsiada. Krnąbrny młodzian nie chciał skompromitować się przed kolegami, uciekł więc z domu, znajdując schronienie w pobliskiej piekarni, gdzie nauczył się rzemiosła.

Babcia- 1956rok
Rok 1956. Apolonia Piwońska sprzedaje pieczywo w dzierżawionym lokalu na rogu Warszawskiej i Wiślanej w Łomiankach. W oknie oprócz chałek widać odbicie Stanisława Piwońskiego (założyciela piekarni) robiącego to zdjęcie.

Po wojnie został kierownikiem piekarni w Cieplicach Śląskich, gdzie poznał swoją przyszłą małżonkę. Razem przeprowadzili się do Łomianek i w 1955 roku założyli pierwszą piekarnię, którą niestety strawił pożar. Stanisławowi Piwońskiemu udało się uratować z ognia kilka niezbędnych maszyn. Jednak dopiero po zakupie i montażu ceramicznego pieca w 1962 roku manufaktura wypieków ponownie rozpoczęła działalność i funkcjonuje w praktycznie niezmienionej postaci po dziś dzień.

[maxbutton id=”2″ url=”https://lokalnyrolnik.pl/offer/piekarnia” text=”Wybieram pieczywo z małych piekarni” ]

Zmiana warty, tradycja zachowana

Obecnie na czele Piekarni Piwoński stoi syn Stanisława Piwońskiego, Robert, a aktywnie wspierają go córki, Dominika i Małgorzata. Choć nastąpiła zmiana warty, metody produkcji pozostały takie same, jak przed laty. – Wytwarzamy takie pieczywo, jakie sami byśmy chcieli jeść. Mimo że produkcja takich wyrobów jest bardzo czasochłonna, ciężka i wymaga wieloletniego doświadczenia oraz poświęceń – nigdy nie zdecydowaliśmy się iść na skróty. Od 60 lat radzimy sobie bez działań, które mają nakłaniać konsumentów do spożywania naszych wyrobów. Tradycyjne wypieki bronią się same. Zawsze robiliśmy prawdziwe i zdrowe pieczywo na starannie hodowanym zakwasie i zamierzamy dalej podążać tą ścieżką – deklaruje Małgorzata Piwońska.

20130708, 165107
Hodowanie zakwasu to żmudny i długotrwały proces.

Możemy więc być spokojni, ponieważ w produktach Piekarni Piwoński nie znajdziemy żadnych sztucznych dodatków w postaci polepszaczy, spulchniaczy i konserwantów. Mąka używana do produkcji wyrobów pochodzi z małych rodzinnych młynów. Jednak największa tajemnica tkwi w bardzo starannie hodowanym zakwasie. – To naprawdę długotrwały i czasochłonny proces, który wymaga specjalnych dużych naczyń, tzw. dzież. Zakwas przechodzi wszystkie fazy fermentacji (zaczątek, przedkwas, półkwas, kwas i ciasto właściwe). Podczas tego procesu wszystkie niebezpieczne i niezdrowe substancje są usuwane (np. pleśnie, mukotoksyny, azotany, azotyny, substancje rakotwórcze), jednocześnie pozytywnie wpływa on na przyswajalność mikro- i makroelementów. Ponadto dzięki zakwasowi chleb bardzo długo cieszy się świeżością. – fachowo objaśnia Małgorzata Piwońska.

Każdy bochenek formowany jest ręcznie, a następnie wypiekany w przedwojennym, ceramicznym (kaflowym) piecu. W okolicy Warszawy przetrwały raptem dwa takie piece łącznie z tym, którym dysponują państwo Piwońscy. – Ten piec jest sercem piekarni. Mimo znacznie większej energochłonności w porównaniu z piecem elektrycznym, po włożeniu bochenków do pieca temperatura w nim nie spada, a to pozwala nam wypiekać wspaniałe wyroby bez udziału spulchniaczy i innych dodatków. – zaznacza nasza rozmówczyni.

525399_507879749327606_1217083228_n

[maxbutton id=”2″ url=”https://lokalnyrolnik.pl/offer/piekarnia” text=”Chcę zamówić pieczywo z małych piekarni” ]

Chlebowe przedmioty uwielbienia

Okazuje się, że niesłabnącą popularnością wśród klientów Piekarni Piwoński cieszy się stuprocentowy chleb żytni przygotowywany wyłącznie na zakwasie. Równie wielkim uznaniem może pochwalić się chleb pytlowy z dodatkiem czarnuszki. Do grona faworytów zaliczany są również stuprocentowy chleb orkiszowy na zakwasie bez udziału drożdży oraz bułki poznańskie, które klienci zdążyli już przechrzcić na bułki PRL-u.

Gama tradycyjnych wypieków jest dużo szersza, zresztą możecie się o tym przekonać, robiąc zakupy na platformie internetowej Lokalny Rolnik lub w sklepiku zlokalizowanym przy piekarni państwa Piwońskich na ul. Warszawskiej 88 w Łomiankach. Niebawem ich wypieki dostępne będą również w pierwszym sklepie firmowym, który w kwietniu ma zostać otwarty nieopodal stacji Metro Słodowiec. Jednak marzenia i plany rodziny Piwońskich sięgają dalej. W przyszłości ma powstać w Warszawie sieć punktów firmowych, a autorzy przedsięwzięcia planują dodatkowo uświadamiać i edukować klientów w zakresie produktów piekarskich oraz przestrzegać przed nieuczciwymi trikami marketingowymi związanymi z ich branżą. Z całego serca wspieramy misję państwa Piwońskich i życzymy spełnienia ambitnych planów.

Zobacz nasz instagram!

[instagram-feed feed=1]

Tagi: